7_Obracaj_foto.jpg

Tomasz Obracaj: Kawa w restauracji - ziarna czy kapsułki?

Pierwszy raz spotkałem się z kawą z kapsułki w 1983 roku podczas wizyty w fabryce Lavazza w Turynie, gdzie ówczesny właściciel Pan Emilio Lavazza z dumą przedstawił mi jego wizję przyszłości konsumpcji kawy w domach jako alternatywa dla Bialetti moki.  To nie była pierwsza maszyna na rynku a nad pomysłem porcjowanej kawy w kapsułce lub torebce od lat pracowało kilka firm kawowych.

W latach 90-tych na rynku pojawiło się wiele firm oferujących swoje kawy w jednorazowych kapsułkach i torebkach razem z maszynami do ich zaparzania, niestety każdy o innych rozmiarach wkładów, aby nie dopuścić używania konkurencyjnej kawy w jego urządzeniu. W 1998 roku powstało konsorcjum E.S.E (Easy Serving Espresso) które wprowadziło normy pozwalające na uniwersalne zastosowanie ekspresów i wkładów które zaakceptowało większość producentów z korzyścią dla konsumentów ale niestety nie wszyscy…

Bez względu na to rynek „single serve” kawy rozwija się bardzo dynamicznie (średni wzrost około 30% rocznie) szczególnie w USA i w Europie

Skąd ten sukces?

Kawa w systemie „single serve” jest wygodna, bo eliminuje większość ludzkich błędów podczas tradycyjnego zaparzania kawy, takich jak odpowiednie zmielenie, doza, temperatura wody, czas zaparzania. Do tego dodajmy zgrabne urządzenie nie zajmujące dużo miejsca w kuchni, łatwe czyszczenie, powtarzalność jakości naparu i stosunkowo niewysoka cena urządzenia (w większości koszt produkcji jest dofinansowany przez producentów kawy) i ostatni ważny pozytyw to zminimalizowanie strat kawy poprzez długi termin przydatności dzięki indywidualnemu opakowaniu czyli w skrócie „ładnie, łatwo, czysto i szybko” - dokładnie co potrzebujemy w naszym dzisiejszym codziennym pośpiechu! 

Czy jest jakiś negatyw?

Tak. Jakość, cena i odpady. Tej samej jakości świeżo zmielona i odpowiednio zaparzona kawa w tradycyjnym ekspresie ciśnieniowym pobije swoim aromatem i smakiem każdą fabrycznie zmieloną i zamkniętą w zagazowanym opakowaniu kawę. Nie doświadczymy wspaniałego aromatu, który wydobywa się podczas mielenia świeżo wypalonych ziaren kawy. Cena kawy w kapsułkach jest kilkakrotnie wyższa od odpowiednika w ziarnach poprzez koszt technologii i opakowania. Mimo ostatnich rozwiązań z użyciem materiałów recyclingowych, dalej pojedyncze opakowanie produkuje olbrzymie ilości odpadów.

Jakie jest moje zdanie na temat kawy z kapsułek w restauracjach?

Kawa „single serve” na pewno dużo wygodniejsza i łatwiejsza w przygotowaniu od pozostałych metod zaparzania i sprawdza się szczególnie w domach i małych biurach.  Ale w restauracji..????

Dla mnie kawa z kapsułki to jak prefabrykowany posiłek ”ready-made meal” też bardzo popularny (szczególnie w Anglii i USA), który konsumuje kiedy nie mam innego wyjścia...

Kawa z „single serve” maszyny w restauracji zda podstawowy egzamin ale nie wzbudzi zachwytu u klienta, który zwraca uwagę na jakość i świeżość wszystkich mu oferowanych produktów i może sprowokować pytanie na jakie jeszcze ułatwienia poszedł właściciel kosztem jakości. (?)

Tomasz Obracaj

Miłośnik i pasjonat kawy, od 35 lat związany z branżą
Ambasador SCAE (Speciality Coffe Association of Europe)
Inicjator i organizator Polskich Mistrzostw Barista i Olimpiady Kawy
Właściciel palarni kawy Apro Trade i marki Tom Caffe